skip to main |
skip to sidebar
Czekałam samotnie na Chocimskiej i w końcu zrezygnowałam. Później przyszła Wanda, która poszukiwała rozśpiewań w Morskim Oku. Nie znalazła. Potem (a może w tym samym czasie? nie wiem czy się znają) rozglądał się za śpiewającą grupą Wójciak. Nikogo nie wypatrzył.Minęliśmy się. Oby ten jeden raz. Szkoda potencjału :-)
A czasami spotykamy się nadprogramowo :-)
Tak było we wtorek 11 sierpnia - gościła nas u siebie Zuza N.
W kameralnym gronie: Zuza, Marysia, Julka, Michał, Iwona - pogadaliśmy, pośmialiśmy się, ponuciliśmy, czyli jak zwykle ;-)
Ekstra był akordeon i wielka malinowa piłka :-)
I brzmienie pieśni w starej kamienicy.
To dopiero potencjał!
Z pewną taką nieśmiałością ;) zamieszczam tego posta, bo wiem, że różne są poglądy na sprawę poniższą i rozbieżności co do dat,ale z moich obliczeń i wspomnień wynika, że to właśnie wczoraj
2 sierpnia
minął ROK
od pierwszego rozśpiewaniowego spotkania
pamiętam, bo nie mogłam w nim uczestniczyć;))Jakby co - prostujcie. Ja w każdym razie życzę wszystkiego najlepszego z okazji (mniej lub bardziej;)) okrągłego roku :)LOVE!
23 LIPCAPark Morskie OkoMarysia, Kaja, Maja, Ania, Wanda, Andrzej...(to tylko ci, o których ja wiem, a przecież wyszłam wcześnie)... dawajte! no co się działo...? i gdzie Marysiu Twoje zdjęcia??

foto: Julka