Oj nad morzem, nad szerokim
(może jednak nad potokiem?
rzeczką? stawem? czy ruczajem?)
konik sobie wybihaje.
Kopytkami postukuje,
kumpla lisa wypatruje.
Był tu wczora(j),
był z wieczora,
a dziś pustka, a dziś cisza,
ani widu kumpla lisa.
Ani widu ani słychu
taka dola lisia licha.
Pójdzie gdzieś, przepadnie, zginie
tylko kłaczek na kalinie
malinie zostanie.
Konik smutny, w strasznym stanie.
Tęsknie w górę wzrok podnosi:
na deszcz chyba się zanosi.
To nie chmura! Nie burzowa!
To kozaka czarna głowa!
Nie utonął! Wrócił cały!
Choć cokolwiek wybujały.
Chłop jak dąb, na sto dwa.
Wielką siłę morze ma!
/inspiracja-Asia z Podlasia/
Ile tekstu/ów w tekście? ;-))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grafomanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grafomanie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 8 stycznia 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)