Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 maja 2011

Pierwsza środa, 1 czerwca, Pola Mokotowskie

Zgodnie z nową tradycją pierwszej środy każdego miesiąca, 1 czerwca rozśpiewujemy się (jeszcze wiosennie) na Polach Mokotowskich (adres w kolumnie obok) o godzinie 18.00. Jeśli aura nie pozwoli i zagrozi ulewą, to być może przeniesiemy się do Sztukarni (uszczegółowienie miejsca znajdzie się tu na blogu w poniedziałek zależnie od prognoz). Przybywajcie, wiesnianki czekają! Liczymy też na wszelkie nowości - łemowskie i nie tylko. Do zobaczenia!

wtorek, 19 kwietnia 2011

Kolejne rozśpiewanie - 4 maja!!! :)

--> kolaż kwietniowy. thx to nokia :) aby powiększyć kliknij
Zgodnie z naszą nową tradycją :) spotykamy się 4 maja. miejsce wskaże przyszłość - być może będzie to sztukarnia, być może rozśpiewamy się na zielonym dywanie, pod niebieskim sufitem w świetle słonecznej lampy ;) być może w miejscu jeszcze reszcie jeszcze nieznanym, ale PRZEZ CIEBIE bardzo lubianym. prosimy o komentarze do tego posta - na temat Gdzie śpiewamy?
oddycham z ulgą, bo na pewno Śpiewamy
stay tuned!!! :) <- jakie to pasujące do naszej profesji :)

środa, 6 kwietnia 2011

szóstego kwietnia zakwitły pierwsze rozśpiewania tej wiosny

:)
jak w tytule, tyle, że ze zdwojoną siłą i tutaj w treści to opiszmy. było nas dużo. było nas jak krokusów na szarej, zmęczonej długą zimą trawie. było nas nieprzeliczenie wiele. było nas tyle, ile to zostało spisane w notesiku myszy. było nas optymistycznie i przyszłościowo wystarczająco dużo, by już teraz myśleć o kolejnych śpiewach. dźwięków też było dużo. choć tym razem, dla mnie osobiście najważniejsze było spotkanie i ożycie :) co za przeżycie :)

środa, 30 czerwca 2010

majówkowy freestyle w Teatrze Węgajty

W majówkowy weekend reprezentacja Rozśpiewań zaproszona na muzyczny jam do Węgajt popadła w stan muzycznego uniesienia.... za przekazanie nam dokumentacji tej wielkiej improwizacji składamy radosne podziękowania Marcinowi D. :-D
jakie wrażenia? ;)



piątek, 14 maja 2010

kiedy cykada

12 MAJA 2010

Tego pięknego wieczoru, kiedy cykada loop'uje swoją perkusję w tryb ciągły, liść drzewa generuje naturalne szelesty, wiatr w załomach i wąwozach stacji metra przedkłada szumny pęd nad delikatny powiew... Warszawa wypełnia się po brzegi dźwiękami, a Natolin rozbrzmiewa
pieśniami (jak zwykło się to już dziać wielokrotnie, głównie ukraińskimi).

Gospodarz wyszedł po nas przed dom, czyli na Metro Natolin
, gdzie cudownym zrządzeniem losu odnaleźliśmy się wszyscy, tym razem bez instrumentów, ale w składzie powiększonym o dwie nowe osoby (Witamy! prosimy o relację :)

Oj Hospodariu, dziękujemy za gościnę, bezmiar wyśpiewanych przed ciszą nocną pieśni, bezlik wypitych kaw i herbat oraz obejrzanych książek :)
i za pojemną podłogę dźwigającą wszystkie wiktuały i sny zuzanny n:))

nadal zbieramy propozycje dotyczące akustycznego ożywienia Warszawy! patrz
poniżej: 'warszawska publiczna przestrzeń akustyczna'. czekamy na propozycje...

wtorek, 9 marca 2010

IMPORT/EKSPORT czyli ku wiosennemu pokrzepieniu - relacja z Czech

Nieśmiało dodaję dokumentację rozśpiewaniowego eksportowego wypadu do lasu na wzgórzach Pragi. W wiosennej aurze, która zapowiadała wiosnę już kilka tygodni temu - 27 LUTEGO 2010 (sic!) odnalazły się nawzajem: las, pole, 6 głosów i dwa instrumenty.
idzie do Polski idzie... wiosenna reaktywacja!

więc kto trąbkę ma, bębenek, kto gitarę, kto głos - wyciągajcie je z szaf, odkurzajcie, wytrzepujcie z moli, chrypek, niezdrowych zimowych przyzwyczajeń i szykujcie się na słońce nadchodzące!!!


sobota, 2 maja 2009

MAJÓWKA, JÓWKA, ÓWKA, KA, A

bo o niej właśnie jest foto hi!story ta, ta, ta :-))
Foto by Tomek & Julka :-)


Miejsce zbiórki - placyk przed Biblioteką Narodową.
Jak widać już ruszyliśmy.
Dla tych co dołączą później zostawiamy znaki.
Znaki.
Gdyby ktoś spacerował po Polach Mokotowskich, to być może jeszcze będzie miał szczęście zobaczyć różowe litery RW, kreślone ręką Julki.
Idziemy.

















Idziemy.


































Najważniejsze to znać kierunek. I być dobrze przygotowanym.

Wzorowa piknikowiczka :-)













Postoje - debaty.
Tyle miejsca, trudno się zdecydować.
Decyzja zapadła.
Osiedlenie.










START!
Stół jaki jest, każdy widzi.

Międzykulturowo - pałeczki, pieczarki i Zuza.















Międzynarodowo.
Goście z Ukrainy.
I zaśpiewali!

Multiinstrumentalnie: hitara + marakasy

aureOla
...no i przechodnie. bardziej lub mniej przechodni :)

Śpiewaliśmy, jedliśmy, śpiewaliśmy, śpiewaliśmy, śpiewaliśmy, jedliśmy, piliśmy (sok porzeczkowy ;-), śpiewaliśmy, gadaliśmy, graliśmy na bębnie, gitarze, grzechotkach, w kometkę, śpiewaliśmy, opracowaliśmy ruch sceniczny do Szczedrika, śpiewaliśmy, interpretowaliśmy pieśni, dyskutowaliśmy, jedliśmy, piliśmy, śpiewaliśmy, liśmy, iśmy, śmy :-))))))

Do powtórki :-))))))))))))))))))))))))

piątek, 1 maja 2009

ostatni dzień kwietnia

W PARKU! w końcu w końcu!
na ulicy chocimskiej końcu :)

i stało się: pojedynek śpiewaczy
w obecności lewitującego roweru, czarnego talerza i pachnącej bazylii...

o czym warto wspomnieć...?
skład drużyny 1 (lewa): Zuza K,Marysia,Zuza N,Julka
skład drużyny 2 (prawa): Agnieszka,Iwona,Kaja,Andrzej,Łukasz
postronny świadek nie zabierający głosu w tej dyskusji, acz zadający wiele pytań (zdj.nr 1): Adam(czy napewno'Adam'?)
foto: Jul

poniedziałek, 27 kwietnia 2009

park park park

jak już to zostało słusznie wytłuszczonym drukiem zauważone po prawej stronie, pora, naprawdę już pora opóścić mury szpitala i wyjść na światło dzienne z naszym śpiewem :) spotkajmy sie jutro w holu i później czmychnijmy gdzieś na łono naturki... bo trudno szukać natury, oops, Natury w Warszawie. ale naturka nam styknie, prawda?

pozwalam sobie tu dopisać do posta Zuzy, żeby nie było nieporozumień, że propozycja na czwartek brzmi: spotykamy się na chocimskiej o 17:30. po 15 minutach wyruszamy do parku, który znajduje się 200m dalej. dosłownie na końcu tejże ulicy. park sie nazywa Morskie Oko. jak ktoś się spóźni/zagubi/etc. to po dźwięku trafi :) postaramy się nie odchodzić za daleko.

no i zostaje kwestia piątku i majówki pierwszo majowej - podtrzymuję - POLA MOKOTOWSKIE :)

- kocyki
- koszyki
- ciasteczka
- wineczko
- wianeczki
- gitara
- hitara
- paletki
- frisbi
- i inne starosłowiańskie gry planszowe :)
- i cokolwiek innego uznasz za słuszne :)

a?

piątek, 17 kwietnia 2009

CZWARTEK 16 KWIETNIA
godzina
17:46.
4 przodowniczki+1 przodownik+1 fotografka
dosięgło nas długo oczekiwane światło wiosny - znów spotykamy się za dnia! :)

na fot.: Andrzej, Zuza, Agata, Iwona, Kaja (+ Jul niewidoczna)
Poza ramą (bo dołączyły później) Agnieszka, Asia z Podlasia z Agatką i Ola.
Na ostatnie spotkania przybywają licznie nasze przodowniczki-przewodniczki, i to niezależnie od stanu zdrowia. Część z nich przychodzi wyposażona w naręcza chusteczek higienicznych. A mimo to są i się rozśpiewują!

Na wczorajsze spotkanie zawitała też nowa uczestniczka - Agata - i od razu wzięła udział w dyskusji na temat rzekomych korzyści z poślubiania rownahów w porównianiu z rzekomymi wadami poślubiania starohów (patrz: skrajnie różna reakcja dz'iawicy z "Za rieczkaju, za rakoj" w obu opisanych wyżej przypadkach). Aha, a w razie ewentualnego rozczarowania przebiegiem związku skutecznym antidotum okazuje się być "hytara"! (patrz: E.Stachura: "Skocz w pudło hytary...").

sobota, 4 kwietnia 2009

2 w 1, czyli przesilenie wiosenne 2009

w przedpoprzednim odcinku (26.03) :

*zazębiło nas wiele wątków pobocznych :m.in. akordeon, Łotwa, Węgry i inne widelce

*pojawiła się pierwsza w historii rozśpiewań placówka dyplomatyczna, której etatowym kamieniem węgielnym stał się niejaki Łukasz S. mianowany Ambasadorem Krajów Nadbałtyckich z obowiązkami obrony praw łotewskiej fonetyki i ekologii morza Baltyckiego *

*zaznajomiliśmy się m. in. z walorami łotewskiego "o" (jakie zadziorne!)
i znowu byliśmy zmuszeni obrywać (choć tylko intencjonalnie) gałęzi kolejnej Bogu winnej brzózce

w poprzednim odcinku (02.04) :

* eksplorowaliśmy tematy budowalne i okołodeveloperskie, a także problematykę sadzenia BARWINKÓW na tarasie

*poznaliśmy plusy i minusy pracy w bardzo małym składzie (plusy nam nie przesłoniły minusów, dlatego w nast tygodniu PRZYBYWAĆ TŁUMNIE)


*odbyliśmy pertraktacje w sprawie przyjęcia do unii rozśpiewań warszawskich nowych państw i krain - zapoznaliśmy się nausznie z wnioskami ŁEMKÓW I PAŃSTW BAŁKAŃSKICH; (prognoza pozytywna)

jak zawsze CDN

a oto skład na zdjęciu : OLA, AGNIESZKA, Marysia, Asia z PODLASIA, MAŁGOSIA, MARTA, ZUZIA, ANDRZEJ, MICHAŁ





WIOSNA PRZYSZŁA, więc ma Was być w kolejny czwartek jak rumianków w parku - OGROM.:)