czyli 1 października, odstałam /jaKaja/ kwadrans akademicki przed Instytutem Hematologii /który był tym razem zamknięty na głucho/ :( na rozśpiewania dotarła jeszcze tylko zapoznana na Ovo Kasia, ale z powodu niesprzyjających warunków meteo odprowadziłyśmy się na przystanek, oszczędzając głos na lepsze czasy
które
mam nadzieję
nastaną już popojutrze!
poniedziałek, 5 października 2009
piątek, 25 września 2009
ostatnio...
18 WRZEŚNIA '09
*** Jak donoszą dobre duchy (Ola!:-), tradycji stało się zadość:
"W zeszły czwartek byłyśmy z Martyną i Natalią - tradycja podtrzymana (...)"
*** Obecnie zaś wygląda na to, że skrada się ku nam NOWA tradycja:
spotkań codwutygodniowych.
*** Póki co zachęcamy w ten weekend do odwiedzin w Muzeum Etnograficznym.
Skromna reprezentacja Rozśpiewań w grupie warsztatowej pod przewodnictwem Tani Sopiłki i Jurija Pastuszenko będzie w sobotę o 12:30 śpiewać pieśni ukraińskie w ramach Dni Dziedzictwa Słowiańskiego (http://www.pme.waw.pl/news.php?type=1&item=178)
zapraszamy!
***
*** Jak donoszą dobre duchy (Ola!:-), tradycji stało się zadość:
"W zeszły czwartek byłyśmy z Martyną i Natalią - tradycja podtrzymana (...)"
*** Obecnie zaś wygląda na to, że skrada się ku nam NOWA tradycja:
spotkań codwutygodniowych.
*** Póki co zachęcamy w ten weekend do odwiedzin w Muzeum Etnograficznym.
Skromna reprezentacja Rozśpiewań w grupie warsztatowej pod przewodnictwem Tani Sopiłki i Jurija Pastuszenko będzie w sobotę o 12:30 śpiewać pieśni ukraińskie w ramach Dni Dziedzictwa Słowiańskiego (http://www.pme.waw.pl/news.php?type=1&item=178)
zapraszamy!
***
piątek, 11 września 2009
powrót do natury!
10 WRZEŚNIA '09
łaskawa natura wybaczyła nam zeszłotygodniową recydywę i dziś znów słonecznie przyjęła nas nad Morskim Okiem pozwalając zostać w zielonych okopach w pobliżu stawu jeszcze długo po zmierzchu.
odwiedził nas przemiły (i jak się okazało stały) słuchacz oraz jego pies, a poza pieśniami czas nam umilały druty z zielonymi zaczątkami swetra Martyny [na zdjęciu chwilowo druty przejęte przez Sławę]; fosforyzujące lamówki obuwia Marysi; fenomenalny układ choreograficzny Kai do powszechnie znanej historii Hryćka i kanareja reja; zabijające celnością komentarze Justyny; wywołane z lasu pieśni kozackie Michała; opowieści o rzekomym zmasowanym ataku jaskółek na zwierzę domowe pewnej pani i dołączenie do nas Zuzy K, mimo iż zapadły już wampirze ciemności [w roli wampira: Michał]. co tam jeszcze...?
czy trzeba dodawać, że śpiewających i słuchających zapraszamy do komentowania?
i że to co tu napisane, to tylko punkt wyjścia do mile widzianych a rozbudowanych debat...
:-)
odwiedził nas przemiły (i jak się okazało stały) słuchacz oraz jego pies, a poza pieśniami czas nam umilały druty z zielonymi zaczątkami swetra Martyny [na zdjęciu chwilowo druty przejęte przez Sławę]; fosforyzujące lamówki obuwia Marysi; fenomenalny układ choreograficzny Kai do powszechnie znanej historii Hryćka i kanareja reja; zabijające celnością komentarze Justyny; wywołane z lasu pieśni kozackie Michała; opowieści o rzekomym zmasowanym ataku jaskółek na zwierzę domowe pewnej pani i dołączenie do nas Zuzy K, mimo iż zapadły już wampirze ciemności [w roli wampira: Michał]. co tam jeszcze...?
czy trzeba dodawać, że śpiewających i słuchających zapraszamy do komentowania?
i że to co tu napisane, to tylko punkt wyjścia do mile widzianych a rozbudowanych debat...
:-)
wtorek, 8 września 2009
powrót do wnętrza
czyli z wolna zaczynamy drugi sezon jesienny...
z przekory bierzemy na warsztat kolejną pieśń kupalną, dopracowujemy recepturę na sadzenie ogórków (jakby nie patrzeć zajęcie wiosenno-letnie), szykujemy barwinek, rutkę (wiosna) i uczymy się cierpliwie czekać na Jasieńka (zajęcie na każdy sezon).
ostatnio powrócił na śpiewaków łono Michał. dużą dawkę energii dodały Martyna i Justyna. do tego Marysia w błękitach, Zuza w bieli, Kaja w czerni, Kasia w czerwieni i Julka w posiadaniu aparatu.
swoją obecnością zaszczyciły nas trzy goście (no bo nie 'troje gości' skoro 3 kobiety - i jak z tego gramatycznie wybrnąć??) i one wiedzą już to, czego wielu z Was jeszcze nie wie... mianowicie jak się ma wół do wody, woda do ognia, ogień do kijka, kijek do... eem... no właśnie. jaka jeszcze droga od kijka do gruszek?!
z przekory bierzemy na warsztat kolejną pieśń kupalną, dopracowujemy recepturę na sadzenie ogórków (jakby nie patrzeć zajęcie wiosenno-letnie), szykujemy barwinek, rutkę (wiosna) i uczymy się cierpliwie czekać na Jasieńka (zajęcie na każdy sezon).
ostatnio powrócił na śpiewaków łono Michał. dużą dawkę energii dodały Martyna i Justyna. do tego Marysia w błękitach, Zuza w bieli, Kaja w czerni, Kasia w czerwieni i Julka w posiadaniu aparatu.swoją obecnością zaszczyciły nas trzy goście (no bo nie 'troje gości' skoro 3 kobiety - i jak z tego gramatycznie wybrnąć??) i one wiedzą już to, czego wielu z Was jeszcze nie wie... mianowicie jak się ma wół do wody, woda do ognia, ogień do kijka, kijek do... eem... no właśnie. jaka jeszcze droga od kijka do gruszek?!
wtorek, 1 września 2009
na nowy rok (szkolny)
kochani!
sprawa taka jest /a właściwie dwie/, że
(1) z powodów życiowych /żywotnie istotnych ;)/zastanawiamy się nad zmianą częstotliwości naszych spotkań śpiewaczych - bywa, że co tydzień nie dajemy rady;
(2) ponadto w związku z nowym rokiem szkolnym /tudzież akademickim/ powinniśmy na nowo przedyskutować kwestię dnia spotkań.
dlatego obok zamieszczamy dwie ankiety - bierzcie udział i dzielcie się uwagami w komentarzach
marynarze, do dzieła!
sprawa taka jest /a właściwie dwie/, że
(1) z powodów życiowych /żywotnie istotnych ;)/zastanawiamy się nad zmianą częstotliwości naszych spotkań śpiewaczych - bywa, że co tydzień nie dajemy rady;
(2) ponadto w związku z nowym rokiem szkolnym /tudzież akademickim/ powinniśmy na nowo przedyskutować kwestię dnia spotkań.
dlatego obok zamieszczamy dwie ankiety - bierzcie udział i dzielcie się uwagami w komentarzach
marynarze, do dzieła!
wakacje x 2
był sierpień i były wakacje. a w wakacje - wiadomo - leniwie i na walizkach. dlatego wprawdzie w poczuciu obowiązku, ale mocno podlanego wakacyjną labą, odnotowuję, że zarówno 20, jak i 27 sierpnia w parku Morskie Oko odbyły się rozśpiewania warszawskie w wydaniu letnim, kameralnym i niezobowiązującym
fotografki proszę o stosowny komentarz obrazkowy :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)