wtorek, 16 czerwca 2009

na Rozśpiewaniach chmur wypatrujemy

11 CZERWCA
nad Rozśpiewaniami w Boże Ciało zawisły deszczowe chmury...

zdj.1 my, kasztany i prawie bezchmurne niebo
zdj.2 (lewy dolny) śpiewy i śmichy-chichy, bo deszczu z tego braku-chmur przecież nie będzie
zdj.3 (prawy górny) a potem coś jakby...
zdj.4 (pra. dół) ...jednak deszczowa chmura.

aby uniknąć tej sytuacji w przyszłości
prosimy o przybywanie w większej ilości,
bo masą naszą dźwięczną
im większą i cięższą
tym prędszą,
śpiewem chmurę najtęższą
zagnamy ku nicości.
wstrętną, joł ;-)

tyle nas co tych stokrotek: Kasia, Zuza, Marta, Sława, Julka
foto: Julk.

piątek, 12 czerwca 2009

na rozśpiewaniach śmiejemy sie dużo


chyba no comment wystarczy :)

to też jest fajne,
ale zupełnie nie wiem, co w takim zestawieniu moze to wszytko razem symbolizować - anyone?


foto: Zuz.N.

czwartek, 4 czerwca 2009

towarzysko, apetycznie, rodzinnie i matematycznie

28 MAJA, CZWARTEK TO BYŁ W MAJU OSTATNI
UWAGA - PONIŻEJ NOWE ZDJĘCIA!
takzwany debiut. Zuzy K. :)
sesję rozpoczęliśmy podziwianiem apetycznej babeczki...
którą Zuza wcześniej dostała w nagrodę za coś (chyba za to, że jest fajna i dobrze robi to, co robi:)
następnie Ola dobyła swej okaryny, a z okaryny kojącego dźwięku... setowi muzycznemu towarzyszy sekcja rytmiczna-Natalka:

potem nastąpiły zagadki dziwnej treści... iście matematycznej...
...wzór na przekątną kwadratu. no, dalej...

ja. ja wiem.

ty nie pamiętasz, aaa?

pieeerwiaaasteeeek z dwóch. pierwiastek. taki daszek nad 2, o.

Po stresującej próbie pamięci i możliwości obliczeniowych nastąpiła lekcja druga pieśni "Jak pajdu ja...".
teraz wejścia i wyjścia poszczególnych głosów mamy opanowane do perfekcji.

zakończyliśmy zdjęciem rodzinnym (:

(dokumentacja: Jul i Zu. redakcja oczekuje na zdjęcia Zuzy K...:)
o TU:
Wywołana - debiutuję
fotograficznie i nieostro :D


na zdjęciu z lewej widać
komu najbardziej
spieszyło się
do domu
:)



szarości, niebieskości najlepsze na nieostrości










w poszukiwaniu symetriiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii










Julia do wyboru ;)






























No i porozumienie Zielonogórskie, które miało miejsce w ten pamiętny

czwartek

tyle ode mnie
po perypetiach administracyjnych,
z których ratuje niezastąpiona Julia B. ;D
bye!

sobota, 30 maja 2009

Tak powinno być zawsze!

Jak zawsze rozśpiewanie Jula zaczyna rozgrzewką







ale najpierw... mały small talk i coś dla ciała;)))



Jula nie traci czasu








Kaja nie obiecuje, że będzie lekko...




Radek, którego niektórzy pamiętają jeszcze z Rzepedzi, nie pęka







to żart, no przecież o to chodzi żeby było miło, nie?

...No to wio, nie ma czasu na głupoty!
Zuza, aby jej dolne partie głosowe miały głęboką, harmonijną barwę zestraja swą wibrację z rytmicznym pulsem Matki Ziemi;)
e
Asia z Podlasia...
czuwa nad wszyskim

Nasi zasłuchani goście Jacus z ojcem

Ja to mam farta! Po miesiącu nieobecności i całej zimie śpiewania w zamkniętych pomieszczeniach gościnnego Instytutu Hematologii trafić na pierwsze (moje pierwsze:) wiosenne rozśpiewanie na łonie! I to w takich, tu podeprę się cytatem z klasyka:
pięknych okolicznościach przyrody, i niepowtarzalnych... ech...

co to był za dzień,dobrze, że wszysko udokumentowane
może jeszcze kiedyś, albo nawet wcześniej...




pantomima dot.dzieciny ugrzęźniętej w liściach drzewa-matki (pieśń o konfliktach w rodzinie)

goście zza drzewa:

i zza ławki:

i inne: