W majówkowy weekend reprezentacja Rozśpiewań zaproszona na muzyczny jam do Węgajt popadła w stan muzycznego uniesienia.... za przekazanie nam dokumentacji tej wielkiej improwizacji składamy radosne podziękowania Marcinowi D. :-D
jakie wrażenia? ;)
środa, 30 czerwca 2010
sobota, 26 czerwca 2010
10 CZERWCA
wtorek, 1 czerwca 2010
plany plany plany
Szanowni i Drodzy,
nasze siły w ostatnim tygodniu zmobilizowaliśmy wokół planowania...dlatego też nie pojawiła się żadna informacja o terminie spotkania-śpiewania. Mailowa burza mózgów i spotkanie projektowe dały zaskakujące rezultaty :)
Na chwilę obecną utwierdziliśmy się w przekonaniu, że chcemy przeprowadzić dwa z naszych wcześniejszych projektów:
1. zaśpiewać w Centrum Onkologii
2. zorganizować spotkania z paniami/panami Ukrainkami/Ukrainami, które/którzy mieszkają w Warszawie i chciałyby/chcieliby się spotykać w czasie tych dwóch miesięcy z naszą grupą Rozśpiewań. Planujemy spotkania rozśpiewaniowo-tłumaczeniowo-refleksyjne skupione nie tylko na współbrzmieniu ale przede wszystkim współbyciu.
Nasz projekt potwierdzony będzie ostatecznie w połowie czerwca, ale jeżeli macie znajome/znajomych z Ukrainy, które/którzy mogliby być zainteresowani naszym pomysłem i spotkaniami, to dawajcie nam znać już teraz. na maila :)
nasze siły w ostatnim tygodniu zmobilizowaliśmy wokół planowania...dlatego też nie pojawiła się żadna informacja o terminie spotkania-śpiewania. Mailowa burza mózgów i spotkanie projektowe dały zaskakujące rezultaty :)
Na chwilę obecną utwierdziliśmy się w przekonaniu, że chcemy przeprowadzić dwa z naszych wcześniejszych projektów:
1. zaśpiewać w Centrum Onkologii
2. zorganizować spotkania z paniami/panami Ukrainkami/Ukrainami, które/którzy mieszkają w Warszawie i chciałyby/chcieliby się spotykać w czasie tych dwóch miesięcy z naszą grupą Rozśpiewań. Planujemy spotkania rozśpiewaniowo-tłumaczeniowo-refleksyjne skupione nie tylko na współbrzmieniu ale przede wszystkim współbyciu.
Nasz projekt potwierdzony będzie ostatecznie w połowie czerwca, ale jeżeli macie znajome/znajomych z Ukrainy, które/którzy mogliby być zainteresowani naszym pomysłem i spotkaniami, to dawajcie nam znać już teraz. na maila :)
piątek, 21 maja 2010
dzięki :)
nie za bardzo wiem jak skomentować dzisiejsze spotkanie. słów brak :) mogę tylko powiedzieć, że potrzeba nam więcej tego typu rozśpiewań i jeszcze więcej rozśpiewań :) bo to generuje dobrą energię.
dzięki wszystkim!
z racji braku dokumentacji naszego koncertu charytatywnego u boku Tindarindy (Mysza? a może jednak uda się coś wrzucić...?), załączamy dokumentację z próby generalnej, w grupie tym razem absolutnie kobiecej i wyjątkowo (choć nie planowo) zgranej kolorystycznie :-)





dzięki wszystkim!
z racji braku dokumentacji naszego koncertu charytatywnego u boku Tindarindy (Mysza? a może jednak uda się coś wrzucić...?), załączamy dokumentację z próby generalnej, w grupie tym razem absolutnie kobiecej i wyjątkowo (choć nie planowo) zgranej kolorystycznie :-)
Dorzucam zdjęcia z koncertu i imprezy afterowej :-)
Foto by Asia z Podlasia, Mira i Joanna S. - autorki przepraszają za jakość: brak specjalistycznego sprzętu a warunki ekstremalne :-)))
piątek, 14 maja 2010
kiedy cykada
12 MAJA 2010
Tego pięknego wieczoru, kiedy cykada loop'uje swoją perkusję w tryb ciągły, liść drzewa generuje naturalne szelesty, wiatr w załomach i wąwozach stacji metra przedkłada szumny pęd nad delikatny powiew... Warszawa wypełnia się po brzegi dźwiękami, a Natolin rozbrzmiewa pieśniami (jak zwykło się to już dziać wielokrotnie, głównie ukraińskimi).
Gospodarz wyszedł po nas przed dom, czyli na Metro Natolin, gdzie cudownym zrządzeniem losu odnaleźliśmy się wszyscy, tym razem bez instrumentów, ale w składzie powiększonym o dwie nowe osoby (Witamy! prosimy o relację :)
Oj Hospodariu, dziękujemy za gościnę, bezmiar wyśpiewanych przed ciszą nocną pieśni, bezlik wypitych kaw i herbat oraz obejrzanych książek :)
i za pojemną podłogę dźwigającą wszystkie wiktuały i sny zuzanny n:))
nadal zbieramy propozycje dotyczące akustycznego ożywienia Warszawy! patrz poniżej: 'warszawska publiczna przestrzeń akustyczna'. czekamy na propozycje...
Gospodarz wyszedł po nas przed dom, czyli na Metro Natolin, gdzie cudownym zrządzeniem losu odnaleźliśmy się wszyscy, tym razem bez instrumentów, ale w składzie powiększonym o dwie nowe osoby (Witamy! prosimy o relację :)
Oj Hospodariu, dziękujemy za gościnę, bezmiar wyśpiewanych przed ciszą nocną pieśni, bezlik wypitych kaw i herbat oraz obejrzanych książek :)i za pojemną podłogę dźwigającą wszystkie wiktuały i sny zuzanny n:))
nadal zbieramy propozycje dotyczące akustycznego ożywienia Warszawy! patrz poniżej: 'warszawska publiczna przestrzeń akustyczna'. czekamy na propozycje...wtorek, 4 maja 2010
W CELU MIEJSKIEGO ROZŚPIEWANIA
POSZUKIWANY/POSZUKIWANA
warszawska publiczna przestrzeń akustyczna!
Do uczestników Rozśpiewań i do tych, którzy chcieliby posłuchać tradycyjnych pieśni w ulubionych miejscach Warszawy niniejszym kierujemy serię pytań...
Jakie miejsce w Warszawie:
- potrzebuje dźwięcznego ożywienia?
- jest miejscem wyjątkowym, ciekawym, przyjaznym... i gotowym do przyjęcia wędrownych śpiewaków?
- jest przestrzenią publiczną Warszawy, gdzie możemy się spotkać i stworzyć razem niespotykaną tam zwykle rozśpiewaniową przestrzeń dźwiękową...???
- ma akustykę przyjazną wielogłosowi?
Podziel się z nami swoimi pomysłami - jakieś wskazówki, sugestie, życzenia, namiary na miejsca ulubione, magiczne, akustyczne? robimy burzę mózgów i każdy Twój pomysł mile widziany!
Od prawie dwóch lat eksplorujemy parki i skwery stolicy - Pola Mokotowskie, Park Skaryszewski, Morskie Oko, skwer przed PME, zdarzyło nam się już też śpiewać na kampusie UW pomiędzy IKP a Wydz.Historii (gdzie do spontanicznie śpiewających dziewczyn dołączył Łukasz zaskoczony i wywabiony znajomymi głosami z sali wykładowej! :), w sali dyskotekowej, w Muz.Etnograficznym (jako odzew wobec pieśni rosyjskich), w karczmie na Starym Mieście... gdzie jeszcze?
-i za każdym razem okazywało się, że przestrzeń Warszawy - zamknięta czy otwarta - jest niezwykle przyjazna śpiewającym przybyszom takim, jak my. teraz letnią porą nie ma przeszkód, by śpiewać pod gołym niebem w jakimkolwiek miejscu Warszawy! przetestujmy echa i wibracje akustycznych łuków, arkad, placów, ścian, kątów, kopuł... koncepcja śpiewania w mieście przewija się w naszych rozmowach od długiego już czasu, toteż... gdzie? gdzie? gdzie?
pomysły z burzy mózgów wrzucajmy jako komentarze, jeśli ktoś potrafi umieścić znacznik na mapie to proszę o sygnał, zaproszę do współtworzenia mapy, jeśli nie chcecie się w to bawić, to proszę o sygnał, a uczynię to swoimi rękoma w twoim imieniu (ja, zuza :))
Pokaż rozśpiewana warszawa na większej mapie
warszawska publiczna przestrzeń akustyczna!
Do uczestników Rozśpiewań i do tych, którzy chcieliby posłuchać tradycyjnych pieśni w ulubionych miejscach Warszawy niniejszym kierujemy serię pytań...
Jakie miejsce w Warszawie:
- potrzebuje dźwięcznego ożywienia?
- jest miejscem wyjątkowym, ciekawym, przyjaznym... i gotowym do przyjęcia wędrownych śpiewaków?
- jest przestrzenią publiczną Warszawy, gdzie możemy się spotkać i stworzyć razem niespotykaną tam zwykle rozśpiewaniową przestrzeń dźwiękową...???
- ma akustykę przyjazną wielogłosowi?
Podziel się z nami swoimi pomysłami - jakieś wskazówki, sugestie, życzenia, namiary na miejsca ulubione, magiczne, akustyczne? robimy burzę mózgów i każdy Twój pomysł mile widziany!
Od prawie dwóch lat eksplorujemy parki i skwery stolicy - Pola Mokotowskie, Park Skaryszewski, Morskie Oko, skwer przed PME, zdarzyło nam się już też śpiewać na kampusie UW pomiędzy IKP a Wydz.Historii (gdzie do spontanicznie śpiewających dziewczyn dołączył Łukasz zaskoczony i wywabiony znajomymi głosami z sali wykładowej! :), w sali dyskotekowej, w Muz.Etnograficznym (jako odzew wobec pieśni rosyjskich), w karczmie na Starym Mieście... gdzie jeszcze?
-i za każdym razem okazywało się, że przestrzeń Warszawy - zamknięta czy otwarta - jest niezwykle przyjazna śpiewającym przybyszom takim, jak my. teraz letnią porą nie ma przeszkód, by śpiewać pod gołym niebem w jakimkolwiek miejscu Warszawy! przetestujmy echa i wibracje akustycznych łuków, arkad, placów, ścian, kątów, kopuł... koncepcja śpiewania w mieście przewija się w naszych rozmowach od długiego już czasu, toteż... gdzie? gdzie? gdzie?
pomysły z burzy mózgów wrzucajmy jako komentarze, jeśli ktoś potrafi umieścić znacznik na mapie to proszę o sygnał, zaproszę do współtworzenia mapy, jeśli nie chcecie się w to bawić, to proszę o sygnał, a uczynię to swoimi rękoma w twoim imieniu (ja, zuza :))
Pokaż rozśpiewana warszawa na większej mapie
Subskrybuj:
Posty (Atom)


