czwartek, 2 czerwca 2011

dwie wioski na polach

wioski dwie były mało liczne :) ale razem stworzyły piękny chór szaleńców. lubię takie uczucie, kiedy śpiewamy na trawie i czuję się nienormalnie :)
tym razem dołączył do nas maciek, ma w zanadrzu dwie smutne pieśni i jedną wesołą :) mam nadzieję, że przynajmniej tej jednej smutnej o marysi i trzech koniach nauczymy się następnym razem.
ah! i nie zapominajmy o tej świetnej kupalnej, przyniesionej przez myszę, dzięki to piosnce której spotkanie przeistoczyło się śpiewanie na granicy dwóch wioch :)


[zdjęć niet]

sobota, 28 maja 2011

Pierwsza środa, 1 czerwca, Pola Mokotowskie

Zgodnie z nową tradycją pierwszej środy każdego miesiąca, 1 czerwca rozśpiewujemy się (jeszcze wiosennie) na Polach Mokotowskich (adres w kolumnie obok) o godzinie 18.00. Jeśli aura nie pozwoli i zagrozi ulewą, to być może przeniesiemy się do Sztukarni (uszczegółowienie miejsca znajdzie się tu na blogu w poniedziałek zależnie od prognoz). Przybywajcie, wiesnianki czekają! Liczymy też na wszelkie nowości - łemowskie i nie tylko. Do zobaczenia!

poniedziałek, 9 maja 2011

a ostatnio

spotkaliśmy się w składzie (udokumentowanym tym razem imiennie zamiast fotograficznie) Aga, Ania, Antek, Julka, Justyna, Kaja, Maciek, Marysia, Ola, Zuza :) a było to w środę, dnia 4ego maja w "Sztukarni" - bezpiecznym schronieniu na taki deszczowy chłodnawy wiosenny dzień jak ten.

idąc tropem zapomnianych pieśni wygrzebanych z przepastnego "rozśpiewniczka" dotarliśmy między innymi do arcy-trudnej pieśni "Oj po mostu mostu zolotomu" i paru innych nie do końca wszystkim obecnym znanych. pozszywane, poklejone, jak w patchworku razem złożone elementy stworzyły niezły obraz, jak na pierwsze śpiewanie. oraz pewien umowny i dość zamglony obraz tego, jak to może brzmieć gdy już wszyscy opanujemy mnogie warianty, ozdoby i temu podobne utrudnienia dla początkującego podniebienia...

może następnym razem poćwiczymy wiesnianki? tak coby już na powietrzu letnim, ciepłym, wśród majowych kwitnących drzew elegancko powydzierać się, popokrzykiwać i jednym mocnym głosem wyzwolić wiosenno-letnią energię, która w nas drzemie snem wiosennego jeszcze zaspanego niedźwiedzia.

czekamy też niecierpliwie zapowiedzianych śpiewów łemkowskich których naukę zapowiedziała Ola wraz z Maćkiem :)
(notatkę pisałam ja, julka, bo kajową wcześniej napisaną pożarł tajemniczy a niebezpieczny smok: serwis blogspot. którego za tę niemiłą awarię lubimy trochę mniej)

wtorek, 19 kwietnia 2011

Kolejne rozśpiewanie - 4 maja!!! :)

--> kolaż kwietniowy. thx to nokia :) aby powiększyć kliknij
Zgodnie z naszą nową tradycją :) spotykamy się 4 maja. miejsce wskaże przyszłość - być może będzie to sztukarnia, być może rozśpiewamy się na zielonym dywanie, pod niebieskim sufitem w świetle słonecznej lampy ;) być może w miejscu jeszcze reszcie jeszcze nieznanym, ale PRZEZ CIEBIE bardzo lubianym. prosimy o komentarze do tego posta - na temat Gdzie śpiewamy?
oddycham z ulgą, bo na pewno Śpiewamy
stay tuned!!! :) <- jakie to pasujące do naszej profesji :)

środa, 6 kwietnia 2011

szóstego kwietnia zakwitły pierwsze rozśpiewania tej wiosny

:)
jak w tytule, tyle, że ze zdwojoną siłą i tutaj w treści to opiszmy. było nas dużo. było nas jak krokusów na szarej, zmęczonej długą zimą trawie. było nas nieprzeliczenie wiele. było nas tyle, ile to zostało spisane w notesiku myszy. było nas optymistycznie i przyszłościowo wystarczająco dużo, by już teraz myśleć o kolejnych śpiewach. dźwięków też było dużo. choć tym razem, dla mnie osobiście najważniejsze było spotkanie i ożycie :) co za przeżycie :)

sobota, 5 marca 2011

białoruskie wibracje

2 MARCA 2011 to środa rozpoczynająca cykl środowy czyli regularne Rozśpiewania Warszawskie w każdą pierwszą środę miesiąca.

w tym miesiącu owa środa została oddana w 100% białoruskim pieśniom, opowieściom i analizom niuansów języka białoruskiego (że przytoczę kwestię 'w' protetycznego czy zamiany rozmaitych samogłosek na 'a'. choć było tego więcej...)
odświeżyłyśmy swoją wiedzę na temat łamanego przez kupałę żyta, dowiedziałyśmy się jaką rolę pełni w chacie kąt o nazwie 'pokuć' i co może zwiastować w pieśni motyw 'bieleńkich rączek'. Było jeszcze o charakterystycznych znakach pomocnych w rozpoznawaniu pieśni poleskich i parę innych smaczków około-białoruskich...
o czym jeszcze...?

Rozśpiewania reprezentował skład: Kaja, Iwona, Mysza, Justyna, Zuza, Aga, Julka oraz - z ekscytacją wyczekiwana, dawno nie widziana gościni honorowa - Marysia :)