wtorek, 1 czerwca 2010

plany plany plany

Szanowni i Drodzy,
nasze siły w ostatnim tygodniu zmobilizowaliśmy wokół planowania...dlatego też nie pojawiła się żadna informacja o terminie spotkania-śpiewania. Mailowa burza mózgów i spotkanie projektowe dały zaskakujące rezultaty :)
Na chwilę obecną utwierdziliśmy się w przekonaniu, że chcemy przeprowadzić dwa z naszych wcześniejszych projektów:
1. zaśpiewać w Centrum Onkologii
2. zorganizować spotkania z paniami/panami Ukrainkami/Ukrainami, które/którzy mieszkają w Warszawie i chciałyby/chcieliby się spotykać w czasie tych dwóch miesięcy z naszą grupą Rozśpiewań. Planujemy spotkania rozśpiewaniowo-tłumaczeniowo-refleksyjne skupione nie tylko na współbrzmieniu ale przede wszystkim współbyciu.
Nasz projekt potwierdzony będzie ostatecznie w połowie czerwca, ale jeżeli macie znajome/znajomych z Ukrainy, które/którzy mogliby być zainteresowani naszym pomysłem i spotkaniami, to dawajcie nam znać już teraz. na maila :)

piątek, 21 maja 2010

dzięki :)

nie za bardzo wiem jak skomentować dzisiejsze spotkanie. słów brak :) mogę tylko powiedzieć, że potrzeba nam więcej tego typu rozśpiewań i jeszcze więcej rozśpiewań :) bo to generuje dobrą energię.
dzięki wszystkim!
z racji braku dokumentacji naszego koncertu charytatywnego u boku Tindarindy (Mysza? a może jednak uda się coś wrzucić...?), załączamy dokumentację z próby generalnej, w grupie tym razem absolutnie kobiecej i wyjątkowo (choć nie planowo) zgranej kolorystycznie :-)



Dorzucam zdjęcia z koncertu i imprezy afterowej :-)

Foto by Asia z Podlasia, Mira i Joanna S. - autorki przepraszają za jakość: brak specjalistycznego sprzętu a warunki ekstremalne :-)))








piątek, 14 maja 2010

kiedy cykada

12 MAJA 2010

Tego pięknego wieczoru, kiedy cykada loop'uje swoją perkusję w tryb ciągły, liść drzewa generuje naturalne szelesty, wiatr w załomach i wąwozach stacji metra przedkłada szumny pęd nad delikatny powiew... Warszawa wypełnia się po brzegi dźwiękami, a Natolin rozbrzmiewa
pieśniami (jak zwykło się to już dziać wielokrotnie, głównie ukraińskimi).

Gospodarz wyszedł po nas przed dom, czyli na Metro Natolin
, gdzie cudownym zrządzeniem losu odnaleźliśmy się wszyscy, tym razem bez instrumentów, ale w składzie powiększonym o dwie nowe osoby (Witamy! prosimy o relację :)

Oj Hospodariu, dziękujemy za gościnę, bezmiar wyśpiewanych przed ciszą nocną pieśni, bezlik wypitych kaw i herbat oraz obejrzanych książek :)
i za pojemną podłogę dźwigającą wszystkie wiktuały i sny zuzanny n:))

nadal zbieramy propozycje dotyczące akustycznego ożywienia Warszawy! patrz
poniżej: 'warszawska publiczna przestrzeń akustyczna'. czekamy na propozycje...

wtorek, 4 maja 2010

W CELU MIEJSKIEGO ROZŚPIEWANIA

POSZUKIWANY/POSZUKIWANA
warszawska publiczna przestrzeń akustyczna
!

Do uczestników Rozśpiewań i do tych, którzy chcieliby posłuchać tradycyjnych pieśni w ulubionych miejscach Warszawy niniejszym kierujemy serię pytań...

Jakie miejsce w Warszawie:
- potrzebuje dźwięcznego ożywienia?
- jest miejscem wyjątkowym, ciekawym, przyjaznym... i gotowym do przyjęcia wędrownych śpiewaków?
- jest przestrzenią publiczną Warszawy, gdzie możemy się spotkać i stworzyć razem niespotykaną tam zwykle rozśpiewaniową przestrzeń dźwiękową...???
- ma akustykę przyjazną wielogłosowi?

Podziel się z nami swoimi pomysłami - jakieś wskazówki, sugestie, życzenia, namiary na miejsca ulubione, magiczne, akustyczne? robimy burzę mózgów i każdy Twój pomysł mile widziany!

Od prawie dwóch lat eksplorujemy parki i skwery stolicy - Pola Mokotowskie, Park Skaryszewski, Morskie Oko, skwer przed PME, zdarzyło nam się już też śpiewać na kampusie UW pomiędzy IKP a Wydz.Historii (gdzie do spontanicznie śpiewających dziewczyn dołączył Łukasz zaskoczony i wywabiony znajomymi głosami z sali wykładowej! :), w sali dyskotekowej, w Muz.Etnograficznym (jako odzew wobec pieśni rosyjskich), w karczmie na Starym Mieście... gdzie jeszcze?
-i za każdym razem okazywało się, że przestrzeń Warszawy - zamknięta czy otwarta - jest niezwykle przyjazna śpiewającym przybyszom takim, jak my. teraz letnią porą nie ma przeszkód, by śpiewać pod gołym niebem w jakimkolwiek miejscu Warszawy!
przetestujmy echa i wibracje akustycznych łuków, arkad, placów, ścian, kątów, kopuł... koncepcja śpiewania w mieście przewija się w naszych rozmowach od długiego już czasu, toteż... gdzie? gdzie? gdzie?

pomysły z burzy mózgów wrzucajmy jako komentarze, jeśli ktoś potrafi umieścić znacznik na mapie to proszę o sygnał, zaproszę do współtworzenia mapy, jeśli nie chcecie się w to bawić, to proszę o sygnał, a uczynię to swoimi rękoma w twoim imieniu (ja, zuza :))

Pokaż rozśpiewana warszawa na większej mapie

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

7ego kwietnia + mp3 Zoriuszka

tradycyjnie spotkaliśmy się, a relacji brak...

blog domaga się potwierdzenia naszej śpiewaczej egzystencji, toteż nieśmiało proponuję dodać słówko lub dwa na temat naszego ostatniego spotkania. zwłaszcza w obliczu tego, że właśnie skończyła się tygodniowa żałoba narodowa. w oczekiwaniu napływających zewsząd relacji podpowiem, Zuzo N., że jesteś jedyną dokumentalistką tamtego spotkania...
dopisek 28 kwietnia:
w związku z brakiem bonusa fotograficznego (Zuza nad nim pracuje, spoko;) będzie bonus innego rodzaju. Kaja pytała ostatnio o obiecaną niegdyś próbkę tego, co się w Pradze działo z rozśpiewaniowymi szlagierami... no więc proszę - jest:
http://www.przeklej.pl/plik/pisnicka3-zoriuszka-mp3-00134k9ik40i
uwaga, wiedza tylko dla wtajemniczonych: hasło to "zoriuszka" :)
(możliwe że się zanudzicie, no ale słuchacie na własną odpowiedzialność;)
jak będą już dostępne bardziej szalone kawałki zespołu, który w Pradze powstał i ma w zanadrzu ukraińskie piosenki importowane od Rozśpiewań (jak 'wyhaniaj maty') to dam znać!

sobota, 3 kwietnia 2010

7 kwietnia?

ile osób byłoby chętnych (na godzinę, dajmy na to, 17.30)? miejscówka jaka?