środa, 3 czerwca 2009
sobota, 30 maja 2009
Tak powinno być zawsze!
Jak zawsze rozśpiewanie Jula zaczyna rozgrzewką


ale najpierw... mały small talk i coś dla ciała;)))
Jula nie traci czasu
Kaja nie obiecuje, że będzie lekko...
Radek, którego niektórzy pamiętają jeszcze z Rzepedzi, nie pęka
to żart, no przecież o to chodzi żeby było miło, nie?
...No to wio, nie ma czasu na głupoty!Zuza, aby jej dolne partie głosowe miały głęboką, harmonijną barwę zestraja swą wibrację z rytmicznym pulsem Matki Ziemi;)
e

Asia z Podlasia...czuwa nad wszyskim
Nasi zasłuchani goście Jacus z ojcemJa to mam farta! Po miesiącu nieobecności i całej zimie śpiewania w zamkniętych pomieszczeniach gościnnego Instytutu Hematologii trafić na pierwsze (moje pierwsze:) wiosenne rozśpiewanie na łonie! I to w takich, tu podeprę się cytatem z klasyka:
pięknych okolicznościach przyrody, i niepowtarzalnych... ech...
co to był za dzień,dobrze, że wszysko udokumentowane
może jeszcze kiedyś, albo nawet wcześniej...



pantomima dot.dzieciny ugrzęźniętej w liściach drzewa-matki (pieśń o konfliktach w rodzinie)
i inne:
pięknych okolicznościach przyrody, i niepowtarzalnych... ech...
co to był za dzień,dobrze, że wszysko udokumentowane
może jeszcze kiedyś, albo nawet wcześniej...
pantomima dot.dzieciny ugrzęźniętej w liściach drzewa-matki (pieśń o konfliktach w rodzinie)
i inne:
poniedziałek, 18 maja 2009
14 MAJA 2009

(zdj: obecnych na zdjęciu zacnych, zasłużonych, trzonowych, weteranów nie trzeba przedstawiać)
nasze ostatnie spotkanie (w moim odczuciu) było porównywalne z bardzo bardzo baardzo dobrą kawą. nie przedłużone (o lanie wody;), intensywne i energetyzujące, dające pozytywnego kopa, na którym można dłuuugo i daleko lecieć....
choć żadna kawa na świecie nie da nikomu aż takiej radości i satysfakccji, choćby i była pita w najzacniejszym gronie :-)
fot: jul.
(zdj: obecnych na zdjęciu zacnych, zasłużonych, trzonowych, weteranów nie trzeba przedstawiać)
nasze ostatnie spotkanie (w moim odczuciu) było porównywalne z bardzo bardzo baardzo dobrą kawą. nie przedłużone (o lanie wody;), intensywne i energetyzujące, dające pozytywnego kopa, na którym można dłuuugo i daleko lecieć....
choć żadna kawa na świecie nie da nikomu aż takiej radości i satysfakccji, choćby i była pita w najzacniejszym gronie :-)
fot: jul.
sobota, 9 maja 2009
i znów paKameralnie
z braku najgorętszej orędowniczki łona natury (tj. zuzy) zziębnięty
i prospektywny komitet śpiewaczy w składzie: iwona, kama, andrzej
i kaja postanowił w ostatni czwartek dokonać taktycznego odwrotu
w gościnne mury instytutu hematologii. niestety, wynikło stąd pewne
zamieszanie w naszych skądinąd zwartych szeregach, toteż
spóźnialskim (igorowi, agnieszce, małgosi oraz michałowi) na konto
rozgrzewki policzona została przebieżka po parku morskie oko
w poszukiwaniu rozśpiewań.
płynie stąd ważna nauka:
szukasz rozśpiewań tam albo tam,
a one mogą być i tu, i tu, I TU!
a poza tym było jak zwykle:
Kamila i Andrzej
piknik w paKamerze
kontemplująca Kaja
Kaja, Iwona, Agnieszka, Andrzej
Małgosia
Foto by Igor
i prospektywny komitet śpiewaczy w składzie: iwona, kama, andrzej
i kaja postanowił w ostatni czwartek dokonać taktycznego odwrotu
w gościnne mury instytutu hematologii. niestety, wynikło stąd pewne
zamieszanie w naszych skądinąd zwartych szeregach, toteż
spóźnialskim (igorowi, agnieszce, małgosi oraz michałowi) na konto
rozgrzewki policzona została przebieżka po parku morskie oko
w poszukiwaniu rozśpiewań.
płynie stąd ważna nauka:
szukasz rozśpiewań tam albo tam,
a one mogą być i tu, i tu, I TU!
a poza tym było jak zwykle:
- niektórzy z nas dowiedzieli się, dlaczego wino bywa zielone
(Oj da za humieńcam, da za nowieńkim !!!ABSOLUTNA NOWOŚĆ!!! PROSTO Z BIAŁORUSI!!!) - inni z kolei oddali się kontemplacji starołużyckiego (dolno?) słówka DŻO w krzyżacko-strażackiej pieśni ku czci zmartwychwstalego słońca (Nent jo gorjej stanul !!!WIELKI HIT!!!)
- (przy tej okazji śmiechu było co niemiara z powodu dowcipu
o bitwie pod grunwaldem - tego, w którym jagiełło na strasznym kacu przyjmował posłów niemieckich, a oni tak głośno tupali, aż w końcu rzucili miecze w kąt, a tam był ponton) - odświeżyliśmy ponadto stary repertuar (!!!OKAZJA !!! PROMOCJA !!! NIE PRZEGAP SWOJEGO ZAŚPIEWU!!!)
w pełnej gamie: od melancholii do rozpaczy - po czym grzecznie rozeszliśmy się do domów
do zobacznia w przyszły czwartek!
Foto by Igor
wtorek, 5 maja 2009
przypadkowo
przypadkowo rozśpiewalismy się w kiszce.
ale w kiszce marsz nie grał.
nie graliśmy tez na nerwach.
ludzie się uśmiechali.
uśmiechali tym bardziej im bliżej.
i stąd pomysł na przypadkowe flashowe rozśpiewania.
gdzieś gdzie nikt sie nie spodziewa.
albo inaczej, gdzies gdzie jest tyle dźwięków, że można spodziewac sie wszystkiego.
dzis uw - jutro chmielna
... albo
dziś uw - jutro wy :)
... albo
dziś tu - jutro na przy-stan-ku
ku pamięci :)
...korci mnie korci...
kupa mięci :)
feel the flow :)
ciao
ale w kiszce marsz nie grał.
nie graliśmy tez na nerwach.
ludzie się uśmiechali.
uśmiechali tym bardziej im bliżej.
i stąd pomysł na przypadkowe flashowe rozśpiewania.
gdzieś gdzie nikt sie nie spodziewa.
albo inaczej, gdzies gdzie jest tyle dźwięków, że można spodziewac sie wszystkiego.
dzis uw - jutro chmielna
... albo
dziś uw - jutro wy :)
... albo
dziś tu - jutro na przy-stan-ku
ku pamięci :)
...korci mnie korci...
kupa mięci :)
feel the flow :)
ciao
sobota, 2 maja 2009
MAJÓWKA, JÓWKA, ÓWKA, KA, A
bo o niej właśnie jest foto hi!story ta, ta, ta :-))
Foto by Tomek & Julka :-)

Najważniejsze to znać kierunek. I być dobrze przygotowanym.
Wzorowa piknikowiczka :-)

Postoje - debaty.Tyle miejsca, trudno się zdecydować.


aureOla
...no i przechodnie. bardziej lub mniej przechodni :)

Śpiewaliśmy, jedliśmy, śpiewaliśmy, śpiewaliśmy, śpiewaliśmy, jedliśmy, piliśmy (sok porzeczkowy ;-), śpiewaliśmy, gadaliśmy, graliśmy na bębnie, gitarze, grzechotkach, w kometkę, śpiewaliśmy, opracowaliśmy ruch sceniczny do Szczedrika, śpiewaliśmy, interpretowaliśmy pieśni, dyskutowaliśmy, jedliśmy, piliśmy, śpiewaliśmy, liśmy, iśmy, śmy :-))))))
Do powtórki :-))))))))))))))))))))))))
Foto by Tomek & Julka :-)
Miejsce zbiórki - placyk przed Biblioteką Narodową.
Gdyby ktoś spacerował po Polach Mokotowskich, to być może jeszcze będzie miał szczęście zobaczyć różowe litery RW, kreślone ręką Julki.

Najważniejsze to znać kierunek. I być dobrze przygotowanym.
Wzorowa piknikowiczka :-)

Postoje - debaty.Tyle miejsca, trudno się zdecydować.

Decyzja zapadła.
Osiedlenie.
START!
Stół jaki jest, każdy widzi.
Międzykulturowo - pałeczki, pieczarki i Zuza.

Międzynarodowo.
Goście z Ukrainy.
Osiedlenie.
START!
Stół jaki jest, każdy widzi.
Międzykulturowo - pałeczki, pieczarki i Zuza.
Międzynarodowo.Goście z Ukrainy.
I zaśpiewali!
Multiinstrumentalnie: hitara + marakasyaureOla
...no i przechodnie. bardziej lub mniej przechodni :)
Śpiewaliśmy, jedliśmy, śpiewaliśmy, śpiewaliśmy, śpiewaliśmy, jedliśmy, piliśmy (sok porzeczkowy ;-), śpiewaliśmy, gadaliśmy, graliśmy na bębnie, gitarze, grzechotkach, w kometkę, śpiewaliśmy, opracowaliśmy ruch sceniczny do Szczedrika, śpiewaliśmy, interpretowaliśmy pieśni, dyskutowaliśmy, jedliśmy, piliśmy, śpiewaliśmy, liśmy, iśmy, śmy :-))))))
Do powtórki :-))))))))))))))))))))))))
Subskrybuj:
Posty (Atom)



